W SANTIAGO PADA. Przed wyjazdem wszyscy mi o tym mówili, a po przyjeździe tutaj każdy o to pytał :)
Od kilu dni, mniej więcej odkąd zaczęła się kalendarzowa jesień, deszcz pada przez całą noc, przestaje koło 8.00 i o 16.00 znów zaczyna.
Pora kupić parasol i kalosze...
Są to rzeczy niezbędne, by móc normalnie funkcjonować w tym mieście (pisząc o kaloszach, mam na myśli oczywiście kobiety).
Na szczęście jest dość ciepło, ale o pięknej, słonecznej pogodzie, która towarzyszyła mi tutaj przez sierpień i większą część września, muszę chyba zapomnieć.
Pora kupić parasol i kalosze...
Są to rzeczy niezbędne, by móc normalnie funkcjonować w tym mieście (pisząc o kaloszach, mam na myśli oczywiście kobiety).
Mniej więcej na początku września, gdy generalnie piękna pogoda zaczęła przeplatać się z okresami mniej słonecznymi, w sklepach zaczęły pojawiać się parasolki.
Ja swoja już mam i podobno będę potrzebować jeszcze kilku :) (do deszczu czasem dołącza się wiatr).

Poniżej zamieszczam dwa diagramy z informacjami o opadach :)
Po kliknięciu powiększą się.
/diagramy znalazlam w Internecie/





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz