sobota, 28 września 2013

LA LLUVIA

W SANTIAGO PADA. Przed wyjazdem wszyscy mi o tym mówili, a po przyjeździe tutaj każdy o to pytał :)

Od kilu dni, mniej więcej odkąd zaczęła się kalendarzowa jesień, deszcz pada przez całą noc, przestaje koło 8.00  i o 16.00 znów zaczyna.
Na szczęście jest dość ciepło, ale o pięknej, słonecznej pogodzie, która towarzyszyła mi tutaj przez sierpień i większą część września, muszę chyba zapomnieć.





Pora kupić parasol i kalosze... 

Są to rzeczy niezbędne, by móc normalnie funkcjonować w tym mieście (pisząc o kaloszach, mam na myśli oczywiście kobiety). 


Mniej więcej na początku września, gdy generalnie piękna pogoda zaczęła przeplatać się z okresami mniej słonecznymi, w sklepach zaczęły pojawiać się parasolki. 


Ja swoja już mam i podobno będę potrzebować jeszcze kilku :) (do deszczu czasem dołącza się wiatr).



Poniżej zamieszczam dwa diagramy z informacjami o opadach :)
Po kliknięciu powiększą się.

  

/diagramy znalazlam w Internecie/




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz