piątek, 1 listopada 2013

Hueso de santo


Wiele świąt ma zarezerwowane sobie tradycje. Na Wielkanoc piecze się paschę, mazurki, na Boże Narodzenie chodzi na Pasterkę, obdarowuje się prezentami, w dzień Wszystkich Świętych odwiedza się cmentarze i... zjada się kości świętych.





   


 ( źródło: google )




Hueso de santo ( kość świętego ) to swojego rodzaju ciasteczka, które w Hiszpanii przygotowuje się na Dzień Wszystkich Świętych. Można je również dostać w tym okresie w cukierniach.

Przygotowuje się je z marcepanu i nadaje wydłużony, cylindryczny kształt, tak by przypominała kości. Orginalnie nadziewane są słodką masą zrobioną z żółtka. Całość ma przypominać kość piszczelową... :)

Prawdopodobnie przepis powstałw XVII-wieczny Madrycie. Już wtedy przygotowywane były na Dzień Wszystkich Świętych, który czasowo pokrywał się z okresem zbierania migdałów, wykorzystywanych do przygotowania marcepanowej masy. 
Są to tradycyjne smakołyki regionu Castilla i Leon ,ale obecnie można ich spróbować w całej Hiszpanii. W innych regionach zaczęto przygotowywać podobne, na wzór pierwotnych  huesos de San Expedito (południe Hiszpanii) i los panellets  na obszarach Cataluñii).


( źródło: google )

Do ich przygotowania wykorzystuje się migdały, cukier i wg niektorych ziemniaki. Z nich przygotowuje się masę, którą wałkuje się i nadaje formę 5 centymetrowej rurki, by potem nadziać  ją swojego rodzaju syropem z żółtka i cukru. Dekorowane są różnokolorowym lukrem. Z powodu tak dużej zawartości cukru są baardzo słodkie. Są też dość drogie ponieważ zwykle są to rękodzieła.  
Obecnie zewnętrzna część ciasteczek jest zwykle przygotowywana z marcepanu, ale zamiast tradycyjnego nadzienia można spotkać masy kakaowe, śliwkowe. dyniowe, pralinowe z marmoladą, czekoladą, czy nawet jogurtem.

Można je znaleźć w hiszpańskich cukierniach na przełomie października i listopada.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz