Wiele świąt ma zarezerwowane sobie tradycje. Na Wielkanoc piecze się paschę, mazurki, na Boże Narodzenie chodzi na Pasterkę, obdarowuje się prezentami, w dzień Wszystkich Świętych odwiedza się cmentarze i... zjada się kości świętych.

( źródło: google )
Przygotowuje się je z marcepanu i nadaje
wydłużony, cylindryczny kształt, tak by przypominała kości. Orginalnie
nadziewane są słodką masą zrobioną z żółtka. Całość ma przypominać kość piszczelową... :)
Prawdopodobnie przepis powstałw XVII-wieczny Madrycie. Już wtedy przygotowywane były na Dzień
Wszystkich Świętych, który czasowo pokrywał się z okresem zbierania migdałów,
wykorzystywanych do przygotowania marcepanowej masy.
Są to tradycyjne smakołyki regionu Castilla i Leon ,ale obecnie można ich
spróbować w całej Hiszpanii. W innych regionach zaczęto przygotowywać
podobne, na wzór pierwotnych huesos de San Expedito (południe
Hiszpanii) i los panellets na
obszarach Cataluñii).
( źródło: google )
Do ich przygotowania wykorzystuje się
migdały, cukier i wg niektorych ziemniaki. Z nich przygotowuje się masę, którą wałkuje się i nadaje formę 5 centymetrowej rurki, by potem nadziać ją swojego rodzaju syropem z żółtka i cukru. Dekorowane są różnokolorowym
lukrem. Z powodu tak dużej zawartości cukru są baardzo słodkie. Są też dość
drogie ponieważ zwykle są to rękodzieła.
Obecnie zewnętrzna część ciasteczek jest
zwykle przygotowywana z marcepanu, ale zamiast tradycyjnego nadzienia można
spotkać masy kakaowe, śliwkowe. dyniowe, pralinowe z marmoladą, czekoladą, czy nawet jogurtem.
Można je znaleźć w hiszpańskich
cukierniach na przełomie października i listopada.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz